Własnie wróciłaś od lekarza . Nie mogłaś w to uwierzyć . Taka wiadomość i to jeszcze w twoje urodziny . Masz 19 lat , wspaniałego chłopaka , przyjaciół , rodzine i białaczke . Już nic gorszego nie mogło się stać . Ja ty powiesz o tym najbliższym ? A przede wszystkim Harremu ? Przecież oni się załamią . A Harry ? No własnie , Harry . Lepiej nawet o nim nie wspominać . Nie wiadomo co głupiego przyjdzie mu na myśl . Siedziałaś na łóżku płacząc i rozmyślając o tym . Przypomniały Ci się wszystkie chwile , spędzone z twoim chłopakiem . Nagle zadzwonił twój telefon . Szybko otarłaś łzy . Na wyświetlaczu pojawiło się zdjęcie Harrego . Znowu zachciało Ci się płakać . Postanowiłaś być twarda . Przecież on nie mógł się o tym dowiedzieć , nie w taki sposób .
- Halo ? - postanowiłaś odebrać .
- Cześć , kotku . Czemu płaczesz ? Coś się stało ? - zasypał Cię pytaniami .
- Nie , wszystko ok . Czemu dzwonisz ?
- Wszystkiego Najlepszego ! Wiem że składałem Ci już życzenia , ale może wybierzemy się na spacer ?
Nie byłaś w nastroju na wychodzenie z domu . Ale musiałaś , inaczej zaczął by coś podejrzewać .
- Jasne , za ile po mnie będziesz ?
- Wyjrzyj przez okno .
Wyjrzałaś przez okno , i ujrzałaś chłopaka z wielkim pluszowym misiem i bukietem róż . Pojedyncza łza spłynęła Ci po policzku . Nie mogłaś się pogodzić z faktem iż nie długo to wszystko stracisz .
- Dobrze , poczekaj na mnie już do Ciebie schodzę .
Ubrałaś się i ruszyłaś do chłopaka . Kiedy go ujrzałaś od razu rzuciłaś mu się na szyję .
- Hej , mała . Pójdziemy na spacer ? Mam dla Ciebie niespodziankę .
- Jasne ! - złapaliście się za ręce i ruszyliście w stronę parku .
Kiedy doszliście od razu usiedliście na wasze ławce .
- Pamiętasz co tu się stało , dokładnie dwa miesiące temu ? - zapytał .
- Tak Harry , pamiętam . Pamiętam jak pocałowałeś mnie tu pierwszy raz . Kiedy zapytałeś mnie czy będe z Tobą . I nie mogę pogodzić się z tym że nie długo to wszystko stracę .
- Jak to stracisz ? O czym ty mówisz ? Nigdy Cię nie zosatwie !
- Harry , miałam Ci tego nie mówić ale za miesiąc lub dwa , Cię opuszcze . Mam białaczke ! - rozpłakałaś się na dobre .
- Co ? ! Jak to ? ! Przecież to nie możliwe ! Nie ty !!
- Przykro mi Harry .
W tym , momencie przytuliliście się i zaczęliście płakać .
* Minął miesiąc *
Wiedziałaś że śmierć , nadejdzie już nie długo . Postanowiłaś że napiszesz list pożegnalny .
" Wiem ja bardzo przeżywacie to że odchodze ... Przepraszam was strasznie za to ale widocznie tak musiało być . Chłopaki , chciałabym was prosić , aby z tego powodu nie rozpadł się zespół . Grajcie dalej i nie rozczarujcie swoich fanek . Rodzice , wiem że wam ciężko ale nie przejmujcie się tym , już nie długo się spotkamy . A Ciebie Harry , bardzo prosze . Znajdź sobie dziewczyne , ułóż życie na nowo . Nie przejmuj się mną . Nie zamykaj się w sobie .Przepraszam że tak szybko odchodzę , ale pamiętaj że iż znamy się zaledwie 4 miesiące , to kocham Cię nad życie . Nigdy o tym nie zapominaj "
Korzystając z okazji że Harrego jeszcze u Ciebie nie było . Postanowiłaś to zakończyć . Śmierć i tak była blisko . Nie chciałaś aby twoim najbliżsi patrzyli na to jak się męczysz . Odłożyłaś długopis na stolik . List włożyłaś do koperty . Złapałaś za te wszystkie kolorowe kabelki , które jako jedyne utrzymywały Cię przy życiu . Jednym ruchem ręki oderwałaś je od siebie . Syknęłaś tylko bo poczułaś przeraźliwy ból . To już się nie liczyło . Byłaś już pewna że nie będą patrzyli na to jak cierpisz . W tym momencie do sali wpadł Harry . Kiedy Cię zobaczył od razu podbiegł do twojego łóżka .
- [ T . I ] Nie ! - zaczął krzyczeć do Ciebie .
- Kocham Cie Harry , zawsze będę nad Tobą czuwać , pamiętaj - powiedziałaś resztkami sił i ostatnia łza spłynęła Ci po policzku .
Chłopak pocałował Cię ostatni raz i poszedł po lekarza .
* Tydzień później *
Harry codziennie czyta list od Ciebie . Za każdym razem gdy to robi płacze . Nie posłuchał Cię . Zespół się rozpadł . Chłopaki zrozumieli jego decyzję . Sami nie chcieli tego dłużej ciągnąć . Fanki również ich zrozumiały . Dzisiaj odbywa się twój pogrzeb. Wszyscy płaczą . Ich cierpienie nie ustępuje . Kiedy wszystko się już skończyło . Harry uklęknął przy twoim grobie .
- Kochanie , nie moge bez Cibie żyć . Próbowałem ale nie daje już rady . Przepraszam ! - wstał i ruszył w stronę mostu .
Powoli przeszedł na drugą stronę barierki . Bał się tego . Dobrze o tym wiedziałaś . Strasznie mocno trzymał się poręczy i myślał .
- Dlaczego , to robisz ? - zapytałaś
- [ T.I ] co ty tu robisz ? Przecież ty ..
- Takk , Harry umarłam . Ale obiecałam Ci że będe nad Tobą czuwać . Teraz próbujesz się zabić więc jestem .
- Moje życie nie ma bez Ciebie sensu . Nie umiem normalnie , funkcjonować . Dlatego to robie .
- A jesteś tego pewien ?
- Tak , jak najbardziej ..
- To złap mnie za ręke .
- Coo ? !
- Złap mnie za ręke , będzie Ci łatwiej .
Złapaliście się mocno za ręce i skoczyliście . Teraz obydwoje poczuliście że jesteście wolni . Razem na zawsze .
_____________________________
Boże , jak ja się namęczyłam pisząc to ! Teraz mi już nie powiecie że za krótkie !
Przepraszam że takie smutne i że cały czas kogoś uśmiercam ale takie wychodzą mi najlepsze xd
- Halo ? - postanowiłaś odebrać .
- Cześć , kotku . Czemu płaczesz ? Coś się stało ? - zasypał Cię pytaniami .
- Nie , wszystko ok . Czemu dzwonisz ?
- Wszystkiego Najlepszego ! Wiem że składałem Ci już życzenia , ale może wybierzemy się na spacer ?
Nie byłaś w nastroju na wychodzenie z domu . Ale musiałaś , inaczej zaczął by coś podejrzewać .
- Jasne , za ile po mnie będziesz ?
- Wyjrzyj przez okno .
Wyjrzałaś przez okno , i ujrzałaś chłopaka z wielkim pluszowym misiem i bukietem róż . Pojedyncza łza spłynęła Ci po policzku . Nie mogłaś się pogodzić z faktem iż nie długo to wszystko stracisz .
- Dobrze , poczekaj na mnie już do Ciebie schodzę .
Ubrałaś się i ruszyłaś do chłopaka . Kiedy go ujrzałaś od razu rzuciłaś mu się na szyję .
- Hej , mała . Pójdziemy na spacer ? Mam dla Ciebie niespodziankę .
- Jasne ! - złapaliście się za ręce i ruszyliście w stronę parku .
Kiedy doszliście od razu usiedliście na wasze ławce .
- Pamiętasz co tu się stało , dokładnie dwa miesiące temu ? - zapytał .
- Tak Harry , pamiętam . Pamiętam jak pocałowałeś mnie tu pierwszy raz . Kiedy zapytałeś mnie czy będe z Tobą . I nie mogę pogodzić się z tym że nie długo to wszystko stracę .
- Jak to stracisz ? O czym ty mówisz ? Nigdy Cię nie zosatwie !
- Harry , miałam Ci tego nie mówić ale za miesiąc lub dwa , Cię opuszcze . Mam białaczke ! - rozpłakałaś się na dobre .
- Co ? ! Jak to ? ! Przecież to nie możliwe ! Nie ty !!
- Przykro mi Harry .
W tym , momencie przytuliliście się i zaczęliście płakać .
* Minął miesiąc *
Wiedziałaś że śmierć , nadejdzie już nie długo . Postanowiłaś że napiszesz list pożegnalny .
" Wiem ja bardzo przeżywacie to że odchodze ... Przepraszam was strasznie za to ale widocznie tak musiało być . Chłopaki , chciałabym was prosić , aby z tego powodu nie rozpadł się zespół . Grajcie dalej i nie rozczarujcie swoich fanek . Rodzice , wiem że wam ciężko ale nie przejmujcie się tym , już nie długo się spotkamy . A Ciebie Harry , bardzo prosze . Znajdź sobie dziewczyne , ułóż życie na nowo . Nie przejmuj się mną . Nie zamykaj się w sobie .Przepraszam że tak szybko odchodzę , ale pamiętaj że iż znamy się zaledwie 4 miesiące , to kocham Cię nad życie . Nigdy o tym nie zapominaj "
Korzystając z okazji że Harrego jeszcze u Ciebie nie było . Postanowiłaś to zakończyć . Śmierć i tak była blisko . Nie chciałaś aby twoim najbliżsi patrzyli na to jak się męczysz . Odłożyłaś długopis na stolik . List włożyłaś do koperty . Złapałaś za te wszystkie kolorowe kabelki , które jako jedyne utrzymywały Cię przy życiu . Jednym ruchem ręki oderwałaś je od siebie . Syknęłaś tylko bo poczułaś przeraźliwy ból . To już się nie liczyło . Byłaś już pewna że nie będą patrzyli na to jak cierpisz . W tym momencie do sali wpadł Harry . Kiedy Cię zobaczył od razu podbiegł do twojego łóżka .
- [ T . I ] Nie ! - zaczął krzyczeć do Ciebie .
- Kocham Cie Harry , zawsze będę nad Tobą czuwać , pamiętaj - powiedziałaś resztkami sił i ostatnia łza spłynęła Ci po policzku .
Chłopak pocałował Cię ostatni raz i poszedł po lekarza .
* Tydzień później *
Harry codziennie czyta list od Ciebie . Za każdym razem gdy to robi płacze . Nie posłuchał Cię . Zespół się rozpadł . Chłopaki zrozumieli jego decyzję . Sami nie chcieli tego dłużej ciągnąć . Fanki również ich zrozumiały . Dzisiaj odbywa się twój pogrzeb. Wszyscy płaczą . Ich cierpienie nie ustępuje . Kiedy wszystko się już skończyło . Harry uklęknął przy twoim grobie .
- Kochanie , nie moge bez Cibie żyć . Próbowałem ale nie daje już rady . Przepraszam ! - wstał i ruszył w stronę mostu .
Powoli przeszedł na drugą stronę barierki . Bał się tego . Dobrze o tym wiedziałaś . Strasznie mocno trzymał się poręczy i myślał .
- Dlaczego , to robisz ? - zapytałaś
- [ T.I ] co ty tu robisz ? Przecież ty ..
- Takk , Harry umarłam . Ale obiecałam Ci że będe nad Tobą czuwać . Teraz próbujesz się zabić więc jestem .
- Moje życie nie ma bez Ciebie sensu . Nie umiem normalnie , funkcjonować . Dlatego to robie .
- A jesteś tego pewien ?
- Tak , jak najbardziej ..
- To złap mnie za ręke .
- Coo ? !
- Złap mnie za ręke , będzie Ci łatwiej .
Złapaliście się mocno za ręce i skoczyliście . Teraz obydwoje poczuliście że jesteście wolni . Razem na zawsze .
_____________________________
Boże , jak ja się namęczyłam pisząc to ! Teraz mi już nie powiecie że za krótkie !
Przepraszam że takie smutne i że cały czas kogoś uśmiercam ale takie wychodzą mi najlepsze xd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz